Zachwyca nas zauważalne piękno, lecz wieczne jest to, co niewidoczne - Marie von Ebner-Eschenbach
statystyki www stat.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Czarny bez

Czarny bez

Inne nazwy tego leczniczego krzewu: bez biały, bez lekarski, bez pospolity, dziki bez biały, bzowina, holunder, hyćka, hyczka.

Mnie się bardzo podoba ludowa nazwa "hyćka".

W mojej okolicy "hyciek" dostatek. Postanowiłam, że wybiorę się na spacer (łącząc przyjemne z pożytecznym) i zbiorę sobie troszeczkę jej ślicznych kwiatów.  

Kwiaty bzu czarnego zawierają garbniki, sole potasu, śluzy roślinne, kwasy fenolowe i flawonoidy (0,8%). Dzięki zawartości śluzów roslinnych napary z jej kwiatów rozrzedzaja wydzielinę oskrzelową. Natomiast azotany potasowe, flawonoidy (głównie rutyna) i kwasy fenolowe mają właściwiści moczopędne.

Działanie lecznicze suszu z kwiatów jest znane i uznane w ziołolecznictwie.

Napar po wypiciu działa napotnie i przeciwgorączkowo, wzmacniająco i moczopędnie. Zewnętrznie napar pomaga w zapaleniach krtani, gardła i jamy ustnej. 

Przy zbiorze i suszeniu kwiatów należy przestrzegać kilku zasad.

1. Kwiaty zbiera się w pod koniec czerwca w dzień słoneczny, w okresie pełnego rozkwitu..

2. Nie należy zbierać kwiatów przegniłych lub wyschniętych.

3. Kwiaty zbiera się całymi baldaszkami, a potem w domu odcina od szypułek po wysuszeniu, ale najlepiej przed suszeniem.

4. Kwiaty suszy się w miejscu suchym, rozłożone cienką warstwą w temperaturze nie większej niż 35oC.

5. Dobry susz ma kolor białawo-żółtawy. Wszystko co wygląda inaczej należy odrzucić już podczas suszenia.

STOSOWANIE I DAWKOWANIE:

Doustnie w stanach grypowych

Napar: 3 g kwiatów bzu z dodatkiem 3 g kwiatów lipy zalać filiżanką wrzątku; pić 6-8 filiżanek dziennie.

Zewnętrznie przy zapaleniach gardła i krtani, zapaleniach jamy ustnej

Odwar: 50 g kwaiatów zalać 1 litrem wrzątku, gotować przez 5 minut, odstawić do wystudzenia; płukać jamę ustną 4-6 razy dziennie, najlepiej po posiłkach.

Jeśli objawy choroby nie ustępują, należy koniecznie skontaktować się z lekarzem, bo to już poważniejsza sprawa.

Lecznicze działanie hyćki, to nie tylko jej kwiaty. Równie korzystne dla człowieka są owoce.  Ale o tym innym razem. 

sobota, 24 czerwca 2006, moteczek

Polecane wpisy

  • Owocowy zawrót głowy

    Jeszcze takiego urodzaju - jak w tym roku - nigdy w moim sadzie nie było. Uginające się pod ciężarem owoców gałązki czereśni i wiśni. Oczepione gronami krzaczki

  • Piwonie zakwitły

    Tylko jeden krzaczek piwonii w ogródku mam. Spójrzcie jakże urocze kwiatuszki się na nim pojawiły. Nie wiem jak Wy, ale ja kocham te kwiaty. Edycja wpisu w dniu

  • Maj w moim ogródku

    Tegoroczny maj w moim ogrodzie. Pozdrawiam słonecznie

Komentarze
2006/06/24 22:43:47
Nigdy nie miałam potrzeby stosowania hyćki, ale dzięki za te informacje, może kiedyś przydadzą się.
Pozdrawiam cieplutko.
-
2006/06/24 23:45:56
Ja również. Ale hyćka, to hyćka i nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać.
Pozdrawiam
-
2006/06/25 09:20:45
A U MOICH RODZICÓW PRAKTYCZNIE CO ROKU "CHODZI SIĘ NA CZARNY BEZ". CHYBA, ŻE MAMA - BO GŁÓWNIE ONA TEGO PILNUJE - ZAPOMNI. BYWAŁO, ŻE BEZ BYŁ W PEŁNI ROZKWITU, GDY JESZCZE MIAŁA ZAJĘCIA W SZKOLE - WTEDY ZAPOMINAŁA. NAJWIĘCEJ UZYWA GO WŁAŚNIE MAMA. MA, A W ZASADZIE MIAŁA, DUŻY KONTAKT Z DZIEĆMI, A TAM ZAWSZE KTÓREŚ CHORUJE. W IRLANDII JUZ PRZEKWITŁ CZARNY BEZ. ALE TU JEST WSZYSTKO PRZESUNIĘTE O OK. MIESIĄC.
POZDRAWIAM.ANKA
-
2006/06/25 15:36:13
A przepis na kwiaty czarnego bzu w cieście piwnym znacie? Jak zdołam się zebrać do updejta, przepis umieszczę na mojej stronie. Mam nadzieję, że zrobię to jeszcze przed przekwitnięciem czarnego bzu. Przepis znalazłam kiedyś w jakiejś gazecie, chyba to była "Pani Domu", ale na pewno nie wiem ;-)
-
2006/06/25 17:45:35
Aniu
Wiedziałam o właściwościach leczniczych czarnego bzu, stąd ten mój wpis na blogu. Moja teściowa suszyła kwiaty, a potem przez całą zimę piła herbatkę. Natomiast cioca sporządza sok z owoców.
Niedawno bliska mi osoba podawała ten sok z bzu swojemu dziecku i wówczas naocznie stwierdziłam, że bez leczy.
Pozdrawiam
-
2006/06/25 17:48:20
Elu
Przyznam, że pierwszy raz słyszę o kwiatach bzu w cieście, i to jeszcze piwnym. Z zaciekawieniem czekam na przepis.
Pozdrawiam
-
2006/06/25 19:13:43
JA TEZ SŁYSZAŁAM O TAKIM PRZEPISIE. KIEDYS MOJA BABCIA NAWET ROBIŁA COŚ TAKIEGO. TYLKO NIE WIEM, CZY TO BYŁO CIASTO PIWNE, CZY BARDZIEJ NALEŚNIKOWE. ALE SMAKOWAŁO WYŚMIENICIE! PODOBNIE, JAK KWIATY AKACJI W CIEŚCIE NALEŚNIKOWYM. SĄ WSPANIAŁE! JEDYNY PROBLEM, TO ZNALEŹĆ NAPRAWDĘ DOBRE = CZYSTE KWIATY. TEŻ BĘDĘ CZEKAĆ NA PRZEPIS!
POZDROWIENIA
ANKA
-
Gość: wladek55-1955@o2.pl, *.as.kn.pl
2010/11/05 11:41:58
moja babcia robiła placek drożdzowy owocami dzikiego bzu był wyśmienity