Zachwyca nas zauważalne piękno, lecz wieczne jest to, co niewidoczne - Marie von Ebner-Eschenbach
statystyki www stat.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Firanka do reklamacji

Rzadko się zdarza, że jakaś robótka mi nie wyjdzie. Tym razem właśnie tak się stało.

Obiecałam mojej bardzo bliskiej osobie, że z okazji wprowadzenia się do własnego domu zrobię jej firankę na okno w kuchni. Wzięłam wymiary i zaczęłam robótkę. Dziergałam i mierzyłam, mierzyłam i dziergałam, aż wreszcie skończyłam. Wyprałam, wysuszyłam i ...

Zaniosłam w prezencie, a że sposobności nie było żeby od razu przymierzyć i powiesić, zostawiłam.

Wieczorem telefon:

- Ta firanka jest taka cudna. Powiesiłam ją, ale wygląda jakoś dziwnie? 

- Co to znaczy dziwnie? - pytam.

- No, bo ona zasłania tylko 3/4 okna - słyszę odpowiedź.

Ale numer! Obciach zupełny! - pomyślałam. 

Jak to się mogło stać? Przecież robiłam tę firankę dokładnie według wymiarów. Szybko odszukałam karteczkę, gdzie były zanotowane wielkości. Po dokładnym przeanalizowaniu zapisów stwierdziłam, że firankę zrobiłam dobrze, tyle tylko, że na okno z poprzedniego mieszkania. 

No, coż?

Reklamację przyjęłam, w pierś się uderzyłam ... Teraz siedzę i dorabiam brakujące centymetry. Nawet nici musiałam dokupić.

piątek, 23 czerwca 2006, moteczek

Polecane wpisy

Komentarze
2006/06/23 10:09:06
Tylko bardzo bliska osoba mogła zareklamowć taką sliczną robótkę ;o))), ale cóż się jej dziwić, chce mieć w oknie coś niepowtarzalnego. A robótka wyszła zdecydowanie dobrze, tylko pogratulować cierpliwości i kunsztu.
-
2006/06/23 14:16:00
Śliczna firaneczka. Widzę, że lubisz robić duże formaty.
Ja nie odważyłabym się reklamować (i tak się napracowałaś). Lubię, gdy na parapecie są kwiaty lub inne ozdoby, więc długość firanki (3/4) jest do tego odpowiednia.
Pozdrawiam ciepło.
-
2006/06/23 14:25:14
JA TEŻ BYM NIC NIE POWIEDZIAŁA. A DŁUGOŚĆ TAKA MOIM ZDANIEM NIE JEST ZŁA, ALE... GUSTA SA RÓŻNE. NA POCIESZENIE DODAM, ŻE MNIE SPOTKAŁO COŚ PODOBNEGO. WYSZYŁAM OBRAZEK - WIEDZIAŁAM, ŻE TA OSOBA LUBIŁA TAKIE RZECZY - I WYSŁAŁAM. PÓŹNIEJ USŁYSZAŁAM, ŻE RAMKA JEST BARDZO ŁADNA... NIC DODAĆ, NIC UJĄĆ. ALE JAKOŚ TO PRZEŁKNĘŁAM. TAKŻE NIE MARTW SIĘ!
POZDRAWIAM
ANKA
-
2006/06/23 14:54:08
Alu
Dzięki za uznanie.
A firankę i tak muszę poprawić. Ten kawałek, który mam dorobić to nic w porównaniu z tym, co zostało zrobione.
Pozdrawiam
-
2006/06/23 15:10:25
Splociku
Czasami lubię wykonać coś z gatunku "ambitnych", stąd pewnie firanki, zazdrostki i obrusy.
Ta firanka ma długość 3/4 tylko jej szerokości zabrakło. I to o szerokość cały ten bój!
Reklamację przyjęłam, gdyż w przeciwnym wypadku firanka byłaby bezużyteczna. A jak bezużyteczna, to pewnie wyrzucona. I to byłoby dla mnie najbardziej przykre!
Pozdrawiam
-
2006/06/23 15:28:42
Nie doczytałam się (między wierszami), o który wymiar chodzi.
Jeśli jednak o szerokość, to zgadzam się, że byłby "kolps".
Pozdrawiam ciepło.
-
2006/06/23 15:28:48
Aniu
Ja także przełknęłam gorycz tego niepowodzenia.
Zauważ jednak, że wcześniej moja "darbiorczyni" robótkę pochwaliła.
Myślę, że Twój przypadek, to podłość ludzka do x-potęgi. Przyznam się, że nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu?
Ty Aniu zachowałaś się bardzo elegancko i teraz już wiem skąd Twój login "hrabina".
Pozdrawiam
-
2006/06/23 19:17:46
LOGIN, A ZARAZEM NAZWA KONTA POCZTOWEGO, TO JESZCZE HISTORIA ZE STUDIÓW - KOLEGA TAK MNIE NAZWAŁ I JUŻ TO ZOSTAŁO. A CO DO OBRAZKA - WYRYCZAŁAM SIĘ NA RAMIENIU MĘŻA. DOBRZE, ŻE ZOSTAŁO CI DO ZROBIENIA TYLKO KAWAŁEK W PORÓWNANIU DO TEGO, CO ZOSTAŁO ZROBIONE!
CZEKAM NA ZAPOWIEDZIANE GĄSKI!
POZDRAWIAM
ANKA