Zachwyca nas zauważalne piękno, lecz wieczne jest to, co niewidoczne - Marie von Ebner-Eschenbach
statystyki www stat.pl
Blog > Komentarze do wpisu
"Pocałunek" - G. Klimta - powalentynkowy obraz

Prezentowany wcześniej gobelin "Macierzyństwo" od momentu powstania świetnie wkomponował się w wystrój pokoju gościnnego. Któregoś dnia wpadłam na pomysł "domalowania" do niego innych obrazów, które swoim stylem i treścią będą tworzyły tematyczą całość. Długo zastanawiałam się jakie obrazy wybrać, ostatecznie zdecydowałam, że będą to kolejne dwa gobeliny wg dzieł G. Klimta - "Pocałunek" i "Zauroczenie". 

Pocałunek - Klimt

"Pocałunek" - mój gobelin 

Gobelin wg dzieła Gustava Klimt'a "Pocałunek" zaczęłam wyszywać jakiś czas temu. Wyszyłam wówczas prawie cały obraz, pozostawiając jedynie niedokończone elementy w kolorze białym (w moich pracach stosuję zasadę, że haft zaczynam od koloru najciemniejszego i kończę na najjaśniejszym). 

G. Klimt -

"Pocałunek" - obraz Gustava Klimt'a

"Pocałunek" Klimt namalował w latach 1907-1908 i jest to najbardziej znane dzieło artysty.

środa, 14 lutego 2007, moteczek
Komentarze
2007/02/15 07:29:41
Moteczku, znowu coś pięknego wyczarowałaś. Obraz super. To teraz czeka cię 3 z cyklu.
A jak sweterek dla męża. Zadowolony?
Pozdrawiam
-
2007/02/15 11:36:45
Makneta - dzięki za przemiłe słowa.
Z tym trzecim obrazem, to troszeczkę potrwa - wiem czego chcę, ale najpierw muszę zdobyć wzór.
A sweterek? Otóż, po długich negocjacjach, mąż zgodził się na prolongatę terminu oddania sweterka w użytkowanie; podejmując decyzję wziął pod uwagę moją niedyspozycję spowodowaną złym stanem zdrowia (katar, kaszel i kichanie). Aktualnie kończę przód i jeszcze dzisiaj biorę się za rękawy. Myślę, że spokojnie wyrobię się do końca ferii (25.02), gdyż jest to ostateczny termin jaki został wspólnie ustalony. Po feriach mąż do szkoły (pracy) pójdzie w nowym "odzianku".
Pozdrawiam
-
2007/02/15 17:30:40
Bardzo mi przykro czytać, że jesteś chora. Ja niestety też wciąż walczę z karmieniem, więc na robótki nie mam zbyt wiele chęci - niestety.
Dobrze pamiętam, że twój mąż jest nauczycielem, więc nie dziwi mnie, że idzie po feriach do szkoły. Ja wciąż odliczam lata szkolne a nie kalendarzowe.
A co do obrazu, to myślałam, że już masz przygotowany wzór. A tu czeka cię jeszcze praca detektywa. Powodzenia więc życzę.
-
2007/02/15 17:42:15
Makneta-dzięki za troskę. Ta niestabilna i dziwaczna, jak na porę roku przystało, pogoda chyba na kaźdego źle działa, a u Ciebie dochodzą jeszcze problemy związane z karmieniem. A co do obrazu, to jeżeli nie znajdę gotowca (a wolałabym, żeby to był gotowy wzór do wyszycia), to na krzyżyki przerobię posiadane zdjęcie. Obraz prędzej, czy później napewno wyszyję. Aktualnie krąży mi po głowie "Dziewczyna z perłą" i być może, że po skończeniu swetra dla męża za ten hafcik się zabiorę.
Pozdrawiam
-
2007/02/15 20:14:06
Podoba mi się bardzo, jak zresztą wszystkie Twoje dzieła.
Na moje nie zadane pytania odpowiedziałaś Maknecie, więc wszystko wiem.
Pozdrawiam ciepło.
-
2007/02/15 20:44:08
oj wspaniały obraz ja mam również ochotę na klimta ale czasu mam za malo aby wyszyć wsyzstko to co chcę
-
2007/02/15 21:41:02
Obraz jest wspaniały, a jak zamierzasz go "zaramkować"? Czy dajesz szkło żeby nie było refleksów świetlnych? Jakie rozmiary ma obraz i jaką muliną wyszywasz, na jakiej kanwie??? Ale pytań zadałam. Ja tak dawno nie wyszywałam, ale wiem, ze mam ogromne zapasy muliny DMC i kanwę chyba 14-tkę.
Pozdrawiam.
-
2007/02/15 22:13:18
Slocik - dziękuję.
Kiedy wybieram wzory na moje gobeliny daję się ponieść emocjom; nie tłumię ich, nie tłumaczę sobie, dlaczego akurat ten, a nie inny obraz, dlaczego ten, a nie inny artysta - i może dlatego haftuję wkładając w pracę kawałek mojej duszy. Później, kiedy zaczynam poznawać życiorysy malarzy i historię ich twórczości stwierdzam, że wiele cech i odczuć mam z nimi wspólnych, chociaż są to inne czasy; zaczynam rozumieć, dlaczego dany obraz i danego mistrza wybrałam.
Właściwie, to nie musiałam, aż tak szeroko rozpisywać się w komentarzu dla Maknety, ale tak jakoś mi wyszło - no i proszę, okazuje się, że w ten sposób odpowiedziałam na niezadane pytania - zawsze wiedziałam, że potrafię czytać w "chmurkach".
Pozdrawiam serdecznie
-
2007/02/15 22:17:58
Anqu - ślicznie dziękuję za miłe słowa. Jestem pewna, że po kolei wyszyjesz wszystko co sobie zaplanowałaś - dziewczyna, która zawzięła się i wyszyła tak duży obraz ze słonecznikami jest w stanie zrealizować swoje plany w 100%.
Pozdrawiam cieplutko
-
Gość: moteczek, eiu249.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/02/15 22:52:55
Mimamo - dziękuję.
Gobelin "Macierzyństwo" oprawiony jest w sosnowe leciutko frezowane ramki, które wykonał mój mąż, myślę, że i "Pocałunek" doczeka się podobnych. Moich gobelinów nie zasłaniam szkłem, gdyż nie ma takiej potrzeby. Obrazy wyszywam wełną Anchor lub matową bawełną gobelinową Retors. Szkło - moim zdaniem - psułoby fakturę obrazu, są to gobeliny i podobnie jak arrasy i piękne matowe barwy nie powinny być tłumione. Wełna i bawełna, której używam do haftu nie mają połysku i zabezpieczenia antyrefleksowe nie są potrzebne.
Moje gobeliny mają najczęściej wymiary 40x50 cm. Wyszywam półkrzyżykiem, a do wyszywania używam specjalnej kanwy gobelinowej 40 oczek/10 cm.
Zdarza się, że coś wyszyję muliną (np. "Maki" Moneta), wówczas używam kanwy 54 oczka/10 cm i haftuję - albo półkrzyżykiem nierozdzieloną nitką muliny, albo krzyżykiem trzema niteczkami. Do gobelinów nigdy nie używam kanwy aida. Na aidzie wyszywam zawsze krzyżykiem, a ilość użytych niteczek muliny zależy od gęstości kanwy, np. "Damę w kapeluszu" wyszywałam dwoma niteczkami na kanwie o gęstości: 54 oczka/10 cm.
Już niedługo (po skończeniu swetra dla męża) jako przerywnik w robótkach na drutach, rozpocznę haftowanie gobelinu na podstawie obrazu J. Vermeer'a "Dziewczyna z kolczykiem z perły" i wówczas postaram się szczegółowo pokazać i omówić poszczególne etapy tworzenia moich maleńkich "dziełek".
Pozdrawiam serdecznie
-
2007/02/15 22:55:25
Mimamo - ten wpis wyżej jest mojego autorstwa, nie wiem jak to się stało, że zostałam gościem na własnym blogu.
Jeszcze raz pozdrawiam
-
2007/02/16 10:40:57
Moteczku, podziwiam Twoje gobeliny, ja mam wstręt do igły i jak już się zmobilizuje stać mnie tylko na maleńkie obrazeczki. Piękne rzeczy robisz, aż nie mogę się napatrzeć
-
2007/02/16 13:33:49
Gosia - dzięki za miłe słowa. U mnie jest odwrotnie - lubię haftować rzeczy "wielkie", gdyż wówczas mam satysfakcję z tego co zrobiłam. A igiełkę lubię i nie tylko w sensie haftów, ale także szycia.
Pozdrawiam serdecznie
-
2009/11/06 14:40:29
Piekny obraz, bardzo chciałabym wzór tego obrazu, jak pani go wyszywała?
-
2009/11/16 08:32:38
Oj prosze odpowiedzieć czy jest szansa zdobyc wzór obrazu od pani?
-
Gość: moteczek, eiw48.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/12 21:17:59
Makapako - dziękuję za miłe słowa. Proszę napisz do mnie: moteczek(małpa)gazeta.pl - może da się coś zrobić. Pozdrawiam