Zachwyca nas zauważalne piękno, lecz wieczne jest to, co niewidoczne - Marie von Ebner-Eschenbach
| < Czerwiec 2006 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
A. Z WENĄ I PASJĄ
B. STRONY ZE SMAKIEM
C. DZIERGANIE
D. DECOUPAGE
E.RADY I PORADY
F. CIEKAWE STRONY
G.SKLEPY
X. KSIĘGA MOICH GOŚCI
Y. NAPISZ DO MNIE
statystyki www stat.pl
czwartek, 29 czerwca 2006
Już niebawem zakwitną ...

Moje "Słoneczniki"

Gobelin o wymiarach 40x50 cm. wykonałam na podstawie słynnego dzieła van Gogha "Słoneczniki".

 

 

 

Van Gogh (1853-1890) - to malarz, którego życie i twórczość obrosły wielką, tragiczną legendą. Był indywidualnością. Jednak w świadomości większości ludzi obraz tego mężczyzny o rudych włosach, porywczych ruchach i błyszczących oczach został strywializowany.

Najlepszy okres w twórczości artysty przypadł na lata 1888-1889, kiedy wyjechał do Prowansji. Sam wyznał, że wyjechał tam kierowany chęcią "zobaczenia słońca w większej mocy".

W ciągu niespełna 15 miesięcy van Gogh tworzył jak w transie, "niczym maszyna do malowania". Wykonał wówczas około 200 obrazów, nieraz w trzech, czterech lub pięciu wersjach: "Most w Angleis", "Słoneczniki", "Kawiarnia nocą", "Pokój artysty" i wiele innych.

Van Gogh oczarowany Prowansją, jej słońcem i krajobrazami, malował rozdrganymi, nasyconymi barwami, dynamicznymi ruchami - "wariacje w błękitach uweselone zółcieniami, przechodzące aż do oranżu". Pobyt van Gogha w Arles uznawany jest za "wielki okres" w jego twórczości, okres, w którym ukształtował się ostatecznie jego własny styl.

Malarstwo van Gogha było obce i niezrozumiałe dla większości odbiorców, a wyzwoleni z przesądów artyści, tacy jak Renoir czy Cezanne, również mieli do niego pretensje. Pierwszy zarzucał mu egzotyzm, a drugi zwykł mawiać: "Maluje naprawdę po wariacku".

Czy rzeczywiście "malował po wariacku"?

Słoneczniki van Gogha

Serwetka patchoworkowa ukończona

Właśnie skończyłam moją patchworkową serwetkę.

Udało się poskładać i połączyć ze sobą 16 elementów.

Serwetka już ma swoje przeznaczenie. Niebawem znajdzie się na kwadratowym stoliku bliskiej mi osoby. 

poniedziałek, 26 czerwca 2006
Zeszłoroczna robótka urlopowa

Urlopowy obrusik

Rok temu, podczas urlopu, wykonałam obrusik na mój ratanowy stolik.

Wypoczywałam nad jeziorem. Więc na obrusiku jest słoneczko, kwiatuszki i małe stateczki, a właściwie żaglóweczki, które przycumowałam do mojej robótki szydełkowymi łańcuszkami.

Nic na to nie poradzę, że nie potrafię wypoczywać bezczynnie!

Ciekawe co mi wpadnie do głowy w tym roku?

niedziela, 25 czerwca 2006
Seria "międzyczasowa"

Taka sobie serweteczka 

Ta serwetka jest kolejną z serii: wykonanych, a właściwie dokończonych w "międzyczasie". 

Czy ja wreszcie skończę moją patchworkową robótkę?

Ten brak zorganizowania i zdyscyplinowania zarazem, to zapewne objaw przemęczenia.

Czas pomyśleć o urlopie!

sobota, 24 czerwca 2006
Czarny bez

Czarny bez

Inne nazwy tego leczniczego krzewu: bez biały, bez lekarski, bez pospolity, dziki bez biały, bzowina, holunder, hyćka, hyczka.

Mnie się bardzo podoba ludowa nazwa "hyćka".

W mojej okolicy "hyciek" dostatek. Postanowiłam, że wybiorę się na spacer (łącząc przyjemne z pożytecznym) i zbiorę sobie troszeczkę jej ślicznych kwiatów.  

Kwiaty bzu czarnego zawierają garbniki, sole potasu, śluzy roślinne, kwasy fenolowe i flawonoidy (0,8%). Dzięki zawartości śluzów roslinnych napary z jej kwiatów rozrzedzaja wydzielinę oskrzelową. Natomiast azotany potasowe, flawonoidy (głównie rutyna) i kwasy fenolowe mają właściwiści moczopędne.

Działanie lecznicze suszu z kwiatów jest znane i uznane w ziołolecznictwie.

Napar po wypiciu działa napotnie i przeciwgorączkowo, wzmacniająco i moczopędnie. Zewnętrznie napar pomaga w zapaleniach krtani, gardła i jamy ustnej. 

Przy zbiorze i suszeniu kwiatów należy przestrzegać kilku zasad.

1. Kwiaty zbiera się w pod koniec czerwca w dzień słoneczny, w okresie pełnego rozkwitu..

2. Nie należy zbierać kwiatów przegniłych lub wyschniętych.

3. Kwiaty zbiera się całymi baldaszkami, a potem w domu odcina od szypułek po wysuszeniu, ale najlepiej przed suszeniem.

4. Kwiaty suszy się w miejscu suchym, rozłożone cienką warstwą w temperaturze nie większej niż 35oC.

5. Dobry susz ma kolor białawo-żółtawy. Wszystko co wygląda inaczej należy odrzucić już podczas suszenia.

STOSOWANIE I DAWKOWANIE:

Doustnie w stanach grypowych

Napar: 3 g kwiatów bzu z dodatkiem 3 g kwiatów lipy zalać filiżanką wrzątku; pić 6-8 filiżanek dziennie.

Zewnętrznie przy zapaleniach gardła i krtani, zapaleniach jamy ustnej

Odwar: 50 g kwaiatów zalać 1 litrem wrzątku, gotować przez 5 minut, odstawić do wystudzenia; płukać jamę ustną 4-6 razy dziennie, najlepiej po posiłkach.

Jeśli objawy choroby nie ustępują, należy koniecznie skontaktować się z lekarzem, bo to już poważniejsza sprawa.

Lecznicze działanie hyćki, to nie tylko jej kwiaty. Równie korzystne dla człowieka są owoce.  Ale o tym innym razem. 

piątek, 23 czerwca 2006
Gęsiareczka gąski pasie

Malowanie igłą, to kolejna moja pasja.

Uwielbiam haftować gobeliny. Szczególnie upodobałam te, które opracowane zostały na podstawie dzieł uznanych artystów.

Gęsiareczka z Bretanii 

Jest to gobelin o wymiarach 40x50 cm. wykonany na  podstawie obrazu Vaclava Brozika, czeskiego malarza żyjącego w latach 1851-1901.

Pasacka hus - Vaclav Brozik

Brozik był reprezentantem europejskiej akademickiej historii malarstwa w dobie modernizmu.

Malując portrety wskazywał na podobieństwo i pochodzenie społeczne osoby, a nie jej psychologiczną charkaterystykę. 

Dzieła swoje tworzył z potrzeby serca nie zważając na konwencje artystyczne akademizmu.

 

 

 

Firanka do reklamacji

Rzadko się zdarza, że jakaś robótka mi nie wyjdzie. Tym razem właśnie tak się stało.

Obiecałam mojej bardzo bliskiej osobie, że z okazji wprowadzenia się do własnego domu zrobię jej firankę na okno w kuchni. Wzięłam wymiary i zaczęłam robótkę. Dziergałam i mierzyłam, mierzyłam i dziergałam, aż wreszcie skończyłam. Wyprałam, wysuszyłam i ...

Zaniosłam w prezencie, a że sposobności nie było żeby od razu przymierzyć i powiesić, zostawiłam.

Wieczorem telefon:

- Ta firanka jest taka cudna. Powiesiłam ją, ale wygląda jakoś dziwnie? 

- Co to znaczy dziwnie? - pytam.

- No, bo ona zasłania tylko 3/4 okna - słyszę odpowiedź.

Ale numer! Obciach zupełny! - pomyślałam. 

Jak to się mogło stać? Przecież robiłam tę firankę dokładnie według wymiarów. Szybko odszukałam karteczkę, gdzie były zanotowane wielkości. Po dokładnym przeanalizowaniu zapisów stwierdziłam, że firankę zrobiłam dobrze, tyle tylko, że na okno z poprzedniego mieszkania. 

No, coż?

Reklamację przyjęłam, w pierś się uderzyłam ... Teraz siedzę i dorabiam brakujące centymetry. Nawet nici musiałam dokupić.

czwartek, 22 czerwca 2006
Motyl, a może motylisko

Wpadłam na pomysł, żeby moje kuchenne zazdrostki przystroić z okazji wiosny małymi szydełkowymi motylkami. 

Zaczęłam zatem poszukiwać schematu wzoru. Troszeczkę to trwało, ale wreszcie znalazłam, tyle tylko, że tak do końca nie wczytałam się w jego opis. Wzięłam szydełko, dobrałam nici i zaczęłam ...

Już na początku miałam wątpliwości, bo tułów mojego motylka wyglądał na zbyt duży, ale co tam ... robiłam dalej. No i co mi wyszło?

Toż to motylisko jakieś, a nie delikatny mały motylek!

Dobrze, skoro jesteś jaki jesteś, to zrobię z ciebie zawieszkę na okno, także w kuchni.

środa, 21 czerwca 2006
Serwetka zrobiona w "międzyczasie"

"Międzyczasowa" serwetka

Tę serwetkę zrobiłam w tzw. międzyczasie, czyli pomiędzy wykonywaniem poszczególnych elementów serwetki patchworkowej.

Lubię takie "odskoki" w bok.

Serwetka - jako element dekoracyjny - leży na ławie w biurowym pokoju. Moi goście mówią, że miło jest czuć się domowo w służbowym miejscu.

Wiosna w moim ogrodzie

Wiosna, to eksplozja barw i nie trzeba wielkich umiejętności plastycznych, żeby  wyczarować bajeczny świat.

Uwielbiam różne odcienie zieleni.

Wystarczy zaufać przyrodzie, żeby wszystko wokół nas zmieniło się w magiczną krainę.

 
1 , 2